Co daje I-SIZE dla zwykłego rodzica?

Poprzedni tekst o fotelikach i-Size był trochę… za trudny. Był bowiem zapisem z 1. Konferencji \”Foteliki pod lupą\” dla specjalistów i sprzedawców fotelików. Zrobiliśmy 2 podejście. Co i-Size przyniesie dla zwykłego rodzica? Czy i co zyskają zwykli rodzice na tej nowej procedurze homologacji fotelików?

Umiem też używać linków. Dlatego zamiast rozpisywać się bez sensu  polecam Ci dziś świetny tekst Pauliny Zielińskiej z fotelik.info o i-Size pisany specjalnie pod kątem zwykłych rodziców:  I-Size czyli czas na zmiany w procedurach homologacyjnych fotelików 

Artykuł jest tak dobry, że ja nie jestem w  stanie stworzyć na ten temat lepszego, a ten wart jest dodatkowej promocji, więc klikaj na link powyżej i zmykaj 😉

PS: Wróć do mnie jeszcze 🙂

\"i-Size \"i-size \"oznakowanie

11 thoughts on “Co daje I-SIZE dla zwykłego rodzica?”

  1. Jacek Chmurzyński

    A ja mam kilka pytań 😉
    Informacje, z punktu widzenia rodziców (mojego), najbardziej istotne (widoczne) to:
    Wprowadzony zostanie także obowiązek wożenia dziecka tyłem do 15. miesiąca życia. Oznacza to, że na rynku powinny pojawić się foteliki, umożliwiające przewożenie dziecka do tego czasu (najprawdopodobniej dotychczasowe modele ulegną przebudowie). oraz Będą to foteliki testowane manekinami Q na zderzenie boczne oraz dachowanie.
    1.
    Jak to ma wyglądać w praktyce? W jaki sposób rozumieć zwrot „obowiązek”? Czy oprócz zmian w homologacji będą wprowadzone zmiany w kodeksie ruchu drogowego, kto będzie egzekwował nowy przepis?
    2.
    Rozumiem ze przez pewien okres na rynku będą funkcjonowały rozwiązania zgodne z ECE R44 04 i I-size, czy obowiązek przewożenia dzieci tyłem do 15 miesiąca będzie dotyczył tylko rozwiązań i-size czy też będzie obowiązywał bez względu na posiadany przez rodzica fotelik i rodzaj homologacji?
    3.
    Czy z chwilą wejścia w życie regulacji I-size, foteliki przestaną być homologowane wg procedur ECE R44 04 czy też producent będzie miał wybór w okresie przejściowym, jaką chce uzyskać homologację. Chodzi mi o sytuacje gdy producent wprowadza nowy produkt na rynek i stara się o homologacje. Pytam również w kontekście siedzisk bez oparcia. Logicznym dla mnie jest że test zderzenia bocznego wyeliminuje takie siedziska.

    1. Jacek Chmurzyński

      Rozumiem że do czasu wejścia kolejnych etapów tylko foteliki objęte etapem pierwszym zmian, będą testowane wg nowych procedur. Zakładam jednak ze siedziska również będą testowane na zderzenia boczne po wejściu fazy drugiej.

    2. ad 1. Jak to ma wyglądać w praktyce? W jaki sposób rozumieć zwrot „obowiązek”? Czy oprócz zmian w homologacji będą wprowadzone zmiany w kodeksie ruchu drogowego, kto będzie egzekwował nowy przepis?

      Nie będzie zmian w kodeksie. „Obowiązek” w pierszej fazie wdrożenia będzie dotyczył:
      a) producentów fotelików 0-13 montowanych z bazami ISOFIX, w rozumieniu obowiązku zapewnienia takiej możliwości,
      b) rodziców decydujących się na wybór fotelika i-Size.
      Odnośnie (a) egzekutorem będzie laboratorium homologacyjne. Odnośnie (b) mówi się raczej o promocji i polityce informacyjnej, budowaniu nowych trendów niż o represjach 🙂 ale…
      Rozważa się możliwość fizycznego pozbawienia fotelików 0-13 i-Size montażu innego niż za pomocą bazy ISOFIX, czyli pozbawienia ich uchwytów i prowadnic pasa bezpieczeństwa.

    3. ad 2. Rozumiem ze przez pewien okres na rynku będą funkcjonowały rozwiązania zgodne z ECE R44 04 i I-size, czy obowiązek przewożenia dzieci tyłem do 15 miesiąca będzie dotyczył tylko rozwiązań i-size czy też będzie obowiązywał bez względu na posiadany przez rodzica fotelik i rodzaj homologacji?

      Tylko i-Size. Tylko na bazie ISOFIX.

    4. ad 3. Czy z chwilą wejścia w życie regulacji I-size, foteliki przestaną być homologowane wg procedur ECE R44 04 czy też producent będzie miał wybór w okresie przejściowym, jaką chce uzyskać homologację

      Nie przestaną byc homologowane wg ECE R44, ale jak wiemy procedura ECE też będzie „uszczelniana”. Będą więc do wyboru foteliki dopuszczane do obiegu na podstawie homologacji wybranej przez producenta. Na 99% będą w obiegu foteliki posiadające obydwie homologacje: ECE R44 oraz i-Size.

    5. Pytam również w kontekście siedzisk bez oparcia. Logicznym dla mnie jest że test zderzenia bocznego wyeliminuje takie siedziska.

      Za wczesne pytanie, prace i testy zderzeniowe trwaja, wniosek jak najbardziej logiczny, pokrywa się z celami naukowców pracujących nad i-Size.

  2. Jacek Chmurzyński

    Dziękuję za rzeczową odpowiedź. Pewnie będzie więcej pytań z mojej strony, chociaż osobiście wolałbym żeby pytali inni 😉

  3. Maciej Bednarczyk

    A ja mam pytanie jako sprzedawca. W homologocji I-size bedą juz manekiny Q oraz zderzenia boczne i dachowanie. Lecz o ile sie nie mylę testy niezależne takie jak ADAC czy NCAP dalej będą dokładniej oceniały bezpieczeństwo dzieci?
    Bo z tego słyszę od klientów w sklepie, mało kto pyta o homologacje, raczej o niezależne testy. Ciekawi mnie jak ta sytuacja zmieni podejście klientów.

    1. Maćku, przez chwilę może być tak, że homologacja i-Size może dawać niemal tak dobre wyniki jak obecne testy niezależne, bo procedura będzie bardziej wyśrubowana. Ale tylko przez chwilę. Przemysł się zmienia szybko i procedury testów niezależnych ida mu zwykle w parze, a testy homologacyjne obciążone biurokracją zwykle nie są w stanie nawet nadążać za rozwojem przemysłu.

    2. Wróżę: nabardziej wymagający klienci będą zapwne wybierać spośród fotelików i-Size na podstawie nowszych, uaktualnionych co do procedur testów niezależnych. Mniej wymagający klinci będą się zadowalali jak do tej pory homologacją ECE R44.

Leave a Comment

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Scroll to Top