Zły kąt mocowania fotelika może…

Kujemy (czyt. utrwalamy zdobytą wiedzę) po 1. Konferencji Foteliki pod lupą: Kąt mocowania fotelika 0-13, a dokładniej kąt pomiędzy pionem, a plecami dziecka MUSI zawierać się pomiędzy 30 a 45 stopni i ma krytyczne znaczenie dla zdrowia i życia dziecka. Zły kąt mocowania takiego fotelika może powodować śmierć lub kalectwo. Napisz dlaczego?

Ten artykuł napiszecie Wy.

UWAGA: To nie jest żaden rodzaj zabawy lecz indywidualny coaching. Obiecałem Ci wzrost sprzedaży dzięki  zdobyciu gruntownej wiedzy i praktycznych umiejętności. Przez kilka dni, będę pracował nad Tobą i przygotowywał zadania. Bez dodatkowych kosztów z Twojej strony. Będę jednak pracował TYLKO z tymi z Was, którzy poważnie i terminowo podejdą do wyznaczanych zadań.

Moje zasady są proste, piszesz w komentarzu* pod tym artykułem to, co zapamiętałeś z Konferencji.  Napisanie tego samodzielnie pozwoli Ci na utrwalenie tej wiedzy, a mi na jej sprawdzenie. Uwaga: na kilka dni wyłączamy automatyczne publikowanie się komentarzy i trafiają one do tzw. \”piaskownicy\”, więc nie musisz obawiać się kompromitacji. Opublikujemy tylko wypowiedzi z sensem i bez karygodnych błędów.

Opisz to dokładnie, jak dla laika. Jak dla rodzica, któremu jest wszystko jedno jaki fotelik kupi i jak go zamontuje, bo przecież:

[…] Panie, bez przesady. My też byliśmy dziećmi, nie jeździliśmy w fotelikach i żyjemy… Poprosimy o jakiś bezpieczny i tani do 200PLN…

Byłeś na Konferencji**.  Widziałeś i słyszałeś, dlaczego kąt montażu fotelików 0-13 i innych montowanych tyłem do kierunku jazdy jest tak ważny. Dowiedziałeś się jak sprawdzić, czy dany fotelik pasuje do kanapy samochodu klienta, i jak dzięki temu sprzedać bezpieczny fotelik szybciej.  Wiesz też, że bardzo niekompatybilny samochód to wcale nie jest zła wiadomość dla sprzedawcy, bo może wówczas dodatkowo sprzedać…

W Twojej pracy domowej pomogą Ci dwa poniższe zdjęcia.

\"Kąt

\"Foteliki

Najlepsze prace domowe będę nagradzał zniżkami na 2. Konferencję Foteliki pod lupą.

UPDATE: Konkurs zakończony. Nagrodę otrzymała praca Jacka Chmurzyńskiego.

_______________

* Aby móc odrabiać prace domowe i pisać komentarze na moim blogu musisz mieć aktywne konto czytelnika, konto beta-testera, lub jeśli żadnego z nich nie masz, aktywować sobie na 31 dni za 2,46 PLN (tylko płatności on-line) konto uczestnika szkolenia. Jeśli byłeś uczestnikiem szkolenia, link do zakupu tego konta otrzymałeś pocztą.

** Piszę tak, bo artykuły pokonferencyjne znajdują się w okresie przeznaczonym na odrabianie pracy domowej w zamkniętej i zabezpieczonej hasłem stefie bloga, dostępnej tylko dla uczestników Konferencji.

14 thoughts on “Zły kąt mocowania fotelika może…”

  1. Świadomi rodzice poszukujący bezpiecznego fotelika dla swojego dziecka, zaczynają od doboru pod kątem wieku i wagi dziecka, sprawdzenia wyników niezależnych testów i według tego klucza typują modele do przymiarki w samochodzie i ewentualnego zakupu. Następny krok to wizyta w sklepie i obowiązkowa przymiarka wbrew pozorom nie każdy fotelik będzie pasował do każdego samochodu. Najczęściej wygląda to tak rodzic staje przed półką i nagle wszystkie dotychczasowe ustalenia ulatują w niebyt. W tym przypadku młode małżeństwo M i Ż stoją przed regałem z fotelikami grupy 0+, spodziewają sie dziecka. „O mamo, ile tu tego” – mówi Pan M. „Normalnie masakra” odburkuje Pani Ż, burcząc dodatkowo ze mają mało czasu i za godzinę mają być na rosołku u mamy. Sprzedawca, Pan S, zmierzając dziarsko w ich stronę myśli sobie „Fajnie, są klienci, będzie premia ;)”. Ma prawo tak myśleć, ale to wyjaśni się później. Po wymianie zwyczajowych uprzejmości i wyłuskaniu przez Pana M sprawy, sprzedawca uśmiecha się tajemniczo. Ku wielkiemu zdumieniu państwa MŻ zamiast do regału z fotelikami, podszedł do biurka i chwyciwszy kartkę formatu A4 jął z wielkim zapałem coś przy niej majstrować, zginać zakładać, układać, pociesznie wysuwając przy tym czubek języka. „Już, gotowe” powiedział z nieukrywanym triumfem w głosie. „Co to ma być” sapnął pan Ż nie ukrywając irytacji. „To jest kątomierz (fot 2)”. Rodzice osłupieli. Sprzedawca widząc ich miny wytłumaczył im o co chodzi. Postaram się i ja opisać to po krótce. Sprzedawca wie że nie każdy fotelik pasuje do auta i nie ma sensu montować ich wszystkich. Wystarczy krótka przymiarka, a kryterium będzie kąt montażu. Kąt pod jakim pochylone jest oparcie prawidłowo zamontowanego fotelika przeznaczonego do jazdy tyłem powinien wynosić od minimum 30* do maksimum 45* względem pionu (fot 1). Jeżeli kat będzie wynosił poniżej 30*, główka dziecka, która jak wiadomo stanowi 25% masy ciała noworodka będzie opadała mu na klatkę piersiową tym samych utrudniając a w skrajnych przypadkach uniemożliwiając oddychanie. nawet jeśli dziecko będzie na tyle duże by umieć już samodzielnie unieść głowę, może nie trafić z powrotem w strefę chronioną co w znaczny sposób może obniżyć bezpieczeństwo. W przypadku przekroczenia kąta 45*, tak zwane przeciągnięcie, siły które prawidłowo rozkładają się po całej powierzchni plecków dziecka zaczynają działać rozciągająco na odcinek szyjny kręgosłupa dziecka. Połączenia kręgów u dzieci zbudowane są całkowicie z chrząstki, w skrajnych przypadkach (wypadek, kolizja) może dojść do trwałego urazu kręgosłupa, a nawet śmierci. Zjawisko to występuje również podczas normalnej jazdy i hamowania. Kąt montażu bardzo łatwo i szybko sprawdzić za pomocą wykonanego z kartki papieru kątomierza (fot.2). Stawiamy fotelik na siedzeniu w naszym aucie, zwracając uwagę aby przód dolegał do oparcia a przednia część podstawy fotelika leżała na siedzisku. Następnie przykładamy nasz kątomierz krótszym bokiem do oparcia fotelika tak aby przekątna trójkąta, którym w istocie jest nasz kątomierz, skierowana była ku górze. Jeżeli przekątna leży w poziomie to znaczy że oparcie fotelika pochylone jest o upragniony przez nas kąt 45*. Jeżeli fotelik wyposażony jest we wszelkiego rodzaju wkładki to należy je unieść a kątomierz przyłożyć bezpośrednio do oparcia. W przypadku fotelików ze zintegrowanym zagłówkiem trzeba kątomierz przyłożyć do oparcia poniżej zagłówka. Dlatego podstawowym kryterium, według którego jesteśmy szybko wyeliminować niekompatybilne z naszym autem foteliki jest kąt montażu właśnie. Przez ten czas gdy ja tłumaczyłem co to jest kąt montażu i jak go sprawdzić nasi bohaterowie sprawdzili kąt w pięciu fotelikach, odrzucając dwa niekompatybilne, pozostały trzy w których kąt był odpowiedni. Sprzedawca klasnął w dłonie wyraźnie zadowolony. „No nieźle pan wywija tymi fotelikami, można wiedzieć gdzie was tak szkolą?” radośnie zaszczebiotała pani Ż, Można, w fotelik.info. No to teraz pora na sprawdzenie czy nie nastąpi konflikt z zamkiem pasa bezpieczeństwa” Ale o tym i o innych warunkach stabilnego i bezpiecznego montażu na piszę innym razem.

    Pani Ż – żona
    Pan M – mąż
    Pan S – Wykwalifikowany sprzedawca przeszkolony przez fotelik info, gatunek rzadko występujący na wolności, aczkolwiek populacja stopniowo wzrasta.

  2. palalla80@poczta.onet.pl

    Kąt mocowania fotelika 0-13,czyli kat pomiędzy pionem,a pleckami dziecka nie może być większy niż 45 stopni.W przypadku przekroczenia tej granicy podczas hamowania główka dziecka będzie się przesuwać wzdłuż oparcia powodując rozciąganie szyi. Konsekwencją może być uraz kręgosłupa.Nie dozwolone jest też zachowanie mniejszego kąta niż 30 stopni. Wówczas główka dziecka będzie opadać na pierś uniemożliwiając mu oddychanie. Nawet jeżeli maluch będzie potrafił unieść główkę nie będzie w stanie ułożyć jej prosto co oczywiście spowoduje obciążenie, a w rezultacie urazy kręgosłupa lub nawet śmierć dziecka.

  3. Joanna Mokwińska

    Kąt mocowania fotelika 0-13, a dokładniej kąt pomiędzy pionem, a plecami dziecka MUSI zawierać się pomiędzy 30, a 45 stopni. Już 46 jest niebezpieczne, bo…

    …bo każda zmiana kąta, to zmiana rozkładu sił w układzie wektorów jakie działają na kręgosłup dziecka zwłaszcza w odcinku szyjnym podtrzymującym największy ciężar czyli główkę. Odcinek ten stworzony do przenoszenia sił ściskających i zginających, nie rozciągających. Zbyt duży kąt plus gwałtowne hamowanie samochodu, już nie mówiąc o gwałtownym zatrzymaniu, dla dziecka przypiętego w foteliku uprzężą skutkuje tym, że korpus zostaje spowolniony razem z autem, a głowa nadal porusza się z poprzednią prędkością. Występuje wtedy rozciąganie odcinka szyjnego.

    Różnice w budowie niemowlęcego kręgosłupa w stosunku do osoby dorosłej powodują, że nie jest on w stanie przenieść tego typu obciążeń i może prowadzić do ciężkich urazów rdzenia kręgowego, a nawet śmierci na skutek jego zerwania.

    Zbyt mały kąt również nie jest bezpieczny ze względu na niedostosowanie młodego kręgosłupa do pozycji siedzącej i ryzyko opadania główki, co może skutkować uduszeniem. Ta zasada jest istotna również w fotelikach tyłem do kierunku jazdy grupy I i II gdzie należy uniknąć tzw. przeciągnięcia.

    1. Joanna Mokwińska

      Coś chyba mało łopatologicznie wyszło;) -może bardziej po ludzku-

      V2- dla opornych – Ponieważ zbyt pozioma pozycja będzie powodować przy każdym hamowaniu rozciąganie się szyi dziecka, co przy gwałtowniejszych manewrach może skutkować poważnym uszkodzeniem, więc kalectwem, a nawet śmiercią.

      V3- dla najbardziej zaciekłych obrońców wolności wyboru- żeby przez zwykłe hamowanie nie trzeba było dziecięciu dwóch szaliczków wiązać, a przy poważniejszej stłuczce mu głowy nie urwało, bo taką małą może być później trudno znaleźć.

  4. Maciej Bednarczyk

    Fotelik samochodowy z gr. 0-13, ustawiony pod złym kątem może spowodować bardzo poważny problem ze zdrowiem, a nawet życiem dziecka. Ustawienie go pod kątem mniejszym niż 30 stopni doprowadzi do opadania główki dziecka podczas jazdy, a dalej do trudności z oddychaniem, lub nawet do śmierci dziecka. Natomiast ułożenie fotelika pod kątem większym niz 45 stopni może doprowadzić do nienaturalnego rozciągania szyi dziecka, podczas każdego hamowania, na skutek przesuwania się głowy wzdłuż oparcia fotelika, co może prowadzić do poważnych urazów kręgosłupa lub śmierci.

    Gdyby okazało się że żaden fotelik nie pasuje do kanapy samochodu, można zaproponować regulatory kąta fotelika wbudowane w bazę. Jeśli samochód posiada Isofix, można zaproponować bazę isofix np. FamilyFix Maxi Cosi, lub bazę Roemer. Jeśli klient nie posiada isofixu jest możliwość kupienia bazy montowanej pasem samochodowym, np. z Firmy Graco, lub Easy Base 2 z Maxi Cosi, wszystko zależy od kanapy jaką posiada klient w samochodzie.

  5. Modest Aniszczyk

    Zacząć należy od truizmu: Dzieci nie są samodzielne. Im mniejsze dziecko, tym więcej potrzeba czynności za nie wykonywać. Noworodek zaledwie potrafi ruszyć nieco ręką. Ciocia przychodzi w odwiedziny, trzyma dziecko na ramieniu a rodzice pilnują: „Tylko trzymaj porządnie główkę!” Dużym wyczynem jest, gdy kilkumiesięczny niemowlak podnosi głowę. Rodzice patrzą na siebie porozumiewawczo – „Zobacz, co nasz mały bąbel potrafi!” Jakie to ma znaczenie dla fotelików samochodowych? Kąt nachylenia nie może powodować, że głowa opadnie bezwładnie na klatkę piersiową dziecka. Głowa jest w tym wieku wyjątkowo duża w stosunku do reszty ciała (porównując z późniejszym rozwojem). Skoro duża, to i ciężka. Z drugiej strony – mięśnie dopiero się rozwijają.

    Krótko: Dlatego kąt nachylenia pleców fotelika nie powinien być mniejszy niż 30 stopni od pionu.

    Teraz wyobraźmy sobie, że kładziemy worek ziemniaków (kartofli/gruli/pyr) na płasko w samochodzie na tylnej kanapie. Wystarczy gwałtownie zahamować, żeby worek poleciał do przodu. Przy wypadku jest podobnie – tylko worek leci szybciej. Co zrobić, żeby worek nie poleciał do przodu? Można zapewne wymyślić wiele rozwiązań. Jednym z nich byłoby umocowanie worka na foteliku samochodowym dla dzieci. Rolą fotelika jest właśnie przytrzymywać dziecko na miejscu w czasie wypadku. Jednak pozostaje pytanie: Jaki kąt powinien mieć fotelik, aby mieć pewność, że nasz worek z ziemniakami pozostanie na miejscu? Nie powinien przecież być zbyt płasko posadowiony w aucie.
    Krótko: Kąt nachylenia pleców nie powinien być mniejszy niż 45 stopni od poziomu.

    Mamy rozwiązanie!: Sumujemy powyższe warunki ograniczające i wychodzi nam, że płaszczyzna pleców fotelika powinna się zawierać pomiędzy 30 a 45 stopniami od pionu.

    Dodatkowo możemy zapamiętać, że lepiej, gdy nachylenie pleców jest bliższe drugiej wartości (45 stopni). Piętnaście kolejnych stopni w stronę pionu jest „buforem”, który można stosować.

    Rzadko bo rzadko, ale jednak komuś może się zdarzyć: „Super rady, ale do mojego samochodu żadnego fotelika nie można w ten sposób zamontować. Co mam zrobić?” Innymi słowy – co zrobić, z autem, w którym każdy fotelik ma kąt oparcia spoza właściwego przedziału? Jeśli przyjechaliśmy do sklepu, cały asortyment fotelików 0-13 został wypróbowany i nic nie udało się wybrać, to pozostaje rozwiązanie nieco droższe – fotelik z bazą o zmiennym kącie.

    Niektórzy producenci mają w ofercie bazę, która ma specjalną regulację kąta pochylenia fotelika. Jakie mogą na nas czekać niespodzianki? Otóż sam fotelik a fotelik z bazą to dwa zupełnie różne twory, jeśli chodzi o bezpieczeństwo. Oba są badane osobno w testach (a przynajmniej powinny być) i mają osobne oceny. To nie przypadek. Dla nas najważniejsze jest to, jakie noty za bezpieczeństwo ma fotelik z bazą oraz to, jak we właściwy sposób zamontować bazę. Następnie w bazie regulujemy kąt pochylenia fotelika i… gotowe, można ruszać w trasę.

    Jeśli jakiś sprzedawca powie ci, że trudno jest zmierzyć kąt nachylenia pleców w foteliku, to spytaj, czy ma pod ręką kartkę papieru. Połącz dwa brzegi wychodzące z jednego wierzchołka i zegnij równo. Jeśli zrobiłeś/zrobiłaś to porządnie, to masz w ręku miarkę kąta 45% z dokładnością do jednej pięćsetnej :-). Jeśli przy okazji pomyślisz, że zapewne możesz tego sprzedawcę wielu rzeczy nauczyć o bezpieczeństwie fotelików, to będziesz mieć rację.

    Dla pełnego obrazu należy dopowiedzieć, że wszelkim wałkom lub samoróbkom pod fotelik mówimy stanowcze „nie”. Jeśli ktoś w ten sposób podnosi kąt nachylenia fotelika, to niby kąt uzyskał odpowiedni, ale w testach bezpieczeństwa taki twór raczej nie uzyskałby pozytywnej oceny.

  6. Paweł Orepuk

    Wybór pierwszego fotelika wbrew przekonaniom większości społeczeństwa nie jest rzeczą łatwą.

    Wybieramy kilka fotelików 0-13 kg z wysokimi ocenami w niezależnych testach konsumenckich (np. ADAC) i stawiamy je po kolei na kanapie samochodu. Wyciągamy z nich wszelkie wkładki korygujące. Przykładamy taki oto kątomierz „made in USA” najdłuższym bokiem do oparcia fotelika. Jeśli jeden z pozostałych boków jest równo w pionie, a drugi w poziomie, mamy kąt 45 stopni, czyli najlepszy z możliwych do uzyskania.

    Jeżeli zaś po przyłożeniu najdłuższego boku kąt jest w pozycji takiej, jak na zdjęciu pokazuje P. Kurpiewski, mamy do czynienia z NIEDOPUSZCZALNYM kątem większym niż 45 stopni. Wtedy szyja dziecka jest przez głowę przy zderzeniu czołowym rozciągana, co może skończyć się tragedią.

    W przypadku kąta mniejszego niż 30 stopni, główka dziecka będzie opadała w kierunku klatki, co może spowodować niemożność oddychania i w konsekwencji uduszenie się dziecka bądź niedotlenienie mózgu.
    Małe dziecko samo się przed tym nie obroni, ponieważ nie ma tyle siły, żeby sobie samo podnieść główkę.

    Aby dobrać odpowiedni fotelik trzeba wypróbować przynajmniej kilka różnych marek i mierzyć kąty.

    Rozwiązaniem okazuje się też baza – na Isofix lub na pasy – poziomuje ona kąt mocowania fotelika. Niektóre bazy mają też wbudowaną dodatkową funkcję poziomowania już zamontowanego fotelika. W USA takie rozwiązania pojawiły się już 10 lat temu.

    Nie pozostaje nic, tylko mierzyć i kupować u certyfikowanych sprzedawców 🙂

  7. magda2823@wp.pl

    Na hasło […] Pani, bez przesady. My też byliśmy dziećmi, nie jeździliśmy w fotelikach i żyjemy…albo kiedyś dzieci jeździły w zwykłych i też mogło być. Poprosimy o jakiś bezpieczny i tani do 200PLN… odpowiadam:

    Mój najstarszy syn jest pierwszym pokoleniem, które zaczęło jeździć w fotelikach (jeżeli tak można nazwać ówczesne styropianowe kubełki zamontowane, tylko aby nie dostać mandatu). Dzisiaj wiedząc, czym należy się kierować przy wyborze fotelika dziękuję Bogu, że przez te wszystkie lata nie mieliśmy żadnego wypadku.

    Kąt nachylenia oparcia fotelika mniejszy niż 30 st. powoduje, że dziecko jest bardziej w pionie opada mu główka (gdyż stanowi ona 25% masy jego ciałka dlatego jest relatywnie cięższa) i ma trudności z oddychaniem, a podczas uderzenia jego słabiutkie mięśnie szyi nie są w stanie przeciwdziałać siłom, które powodują przemieszczanie głowy do przodu. Poza tym jest to także nieodpowiednia pozycja dla kruchego kręgosłupa dziecka.

  8. Marcin Kryski

    Zły kąt mocowania fotelika 0-13 może powodować śmierć lub kalectwo, ale to już wiemy. Dlaczego? Dlatego iż gdy oparcie fotelika ma kąt większy niż 45 stopni (dziecko leży bardziej na płasko- według rodziców jest mu wygodniej) wtedy podczas zderzenia, czy nawet hamowania główka i szyja dziecka, które nie są przytrzymywane pasami rozciągają się i w konsekwencji może dojść do urazu kręgów szyjnych. Zaś gdy plecy fotelika mają kąt mniejszy niż 30 stopni (fotelik bardziej pionowo) to podczas jazdy dziecku opada główka i w tym przypadku dziecko ma problemy z oddychaniem (w konsekwencji może dojść do przyduszenia dziecka). Tak więc dopasowanie fotelika do danego auta przed zakupem jest koniecznością. A jak zmierzyć ten kąt? Na to pytanie odpowiada nam zdjęcie powyżej. Specjalny, profesjonalny, a zarazem unikatowy i łatwy w obsłudze kątomierz. Jak go używać? Może na to pytanie ktoś inny odpowie (chcę zostawić trochę tematu dla innych). Na koniec dodam iż optymalny kąt pleców fotelika wynosi 45 stopni ponieważ siły działające na dziecko podczas zderzenia są równomiernie rozkładane na całych jego plecach. P.S. jeśli się pomyliłem bądź nie dopisałem to proszę o poprawkę.

  9. piotr@scandinavianbaby.pl

    46 stopni: przy zderzeniu czołowym głowa dziecka będzie „odrywana” od szyi.
    Mniej niż 30: główka dziecka opada bezwładnie na klatkę piersiową.

  10. Ufff… gratulacje! Świetnie Wam idzie.

    Minął tydzień i zamykam tą prace domową. Pisać dalej można, ale już poza konkursem. Ogłaszam, że najbardziej spodobała mi się praca domowa Jacka Chmurzyńskiego, ale wiele było naprawdę dobrych!

    Praca Jacka Chmurzyńskiego otrzymuje nagrodę w postaci 50% zniżki dla 2. Koferencję Foteliki pod lupą (16 kwietnia 2013) oraz w postaci publikacji na fotelik.info.

    PS: Dziś wieczorem przechodzimy na level 2.

  11. Jacek Chmurzyński

    Tylko przed publikacją błędy gramatyczne poprawcie i czasy…O matko jaka kompromitacja 😉 Ale tak to jest jak dziecko skacze Ci po głowie, żona woła na obiad a sąsiad postanowił zbudować replikę bursztynowej komnaty i od świtu boruje wiertarą. ;)Dziękuję za docenienie mojego talentu.

  12. luniek@tlen.pl

    Zły kąt mocowania fotelika może spowodować trwały uszczerbek na zdrowiu a nawet życiu.Prawidłowy kąt montażu fotelika 0-13 pomiędzy 30-45 stopni. Kąty te nie zostały wyssane z palca tylko poprzedzone rzetelnymi badaniami oraz czystymi prawami fizyki.W przypadku konta większego niż 45 stopni podczas wypadku , gwałtownego hamowania siły działające na kręgi szyjne malutkiego dziecka powodują jej rozciągnięcie co w efekcie może spowodować trwały uszczerbek na zdrowiu.W przypadku konta mniejszego niż 30 stopni siły hamowania powodują iż dziecko a raczej jego główka pod wpływem ciężaru opada ku dołowi co uniemożliwia dziecku prawidłowe oddychanie(Doskonale wiemy iż podczas zderzenia bądz gwałtownego hamowania ciężar ciała wzrasta)Skutkiem czego może dojść do niedotlenienia a nawet do śmierci.

Leave a Comment

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Scroll to Top